”Gorączka sobotniej nocy”

Nie miało być wpisu…
Nie wiem jak Ty, ale ja w dniu dzisiejszym byłam wyłączona z większego funkcjonowania.
Bywają takie dni, że naszym największym wyczynem i sukcesem dnia jest poruszanie palcami po klawiaturze komputera- u mnie nawet dziś tego nie było… mogłabym siedzieć gapiąc się w jeden punkt i było mi z tym całkowicie rewelacyjnie.
Spadek formy? Wpływ księżyca na człowieka? Zbliżające się przeziębienie?
Nie mam zielonego pojęcia- jedyne co wiem, to mój wewnętrzny termometr pokazuje poziom alarmowy do ewakuacji się ze świata zewnętrznego.
Jestem trochę typem samotnika i uwielbiam czasami spędzać swój czas sam na sam z sobą- naprawdę! Nawet bardzo lubię ,to swoje towarzystwo i nie wiem kiedy ucieka mi taki czas.
ALE NIE DZIŚ!
Dziś nie chciałam być typem samotnika- tak mi się wydaje- dziś chciałam zajadać pyszności siedząc u Oli na kanapie w towarzystwie innych cudownych dziewczyn – przecież Anita przyleciała z Francji.
No ,ale wiecie jak to jest… chcesz wewnątrz , a zewnątrz nawet otworzenie lodówki wydaje się abstrakcją … wolisz ominąć nawet posiłek niż bawić się w Top Chefa.
Podjęłam próbę by przywrócić się do ładu, zebrać siły ,żeby pomimo ściskającego gardła i głowy ciężkiej jak cegła- ruszyć w cudowne towarzystwo- oj taaaak!

DSC_0139

Pomalowałam się… chciałam być piękna… no chociaż dziś!! Oko pokryte tuszem było, kości policzkowe podkreślone…

DSC_011
… niestety! po 5minutach makijaż był najbardziej obcą częścią mnie. Jeśli jesteś kobietą i chcesz wyglądać danego dnia dość ”znośnie”- a czujesz ,że daleko Ci do jakiejkolwiek normalności …

DSC_0136

To coś w stylu otwierasz szafę i raptem wszystkie bluzki ,w których wczoraj wyglądałaś super -dziś leżą jakby w nocy ktoś poprzeszywał je w mniejszy rozmiar .
Ajjj idzie pomarszczyć brwi ze złości! Demakijaż był szybszy niż całe to szpachlowanie tapety.


No …czyli, to nie problem zewnątrz ,a wewnątrz. Dziś mam wewnętrzny dzień ”nie wiem”- nie znoszę nie wiedzieć. Nie wiem, czy chce mi się coś, czy mi się nie chce…
Fajnie być człowiekiem i móc obserwować w sobie tak twórcze działania naszej psychiki.
Kiedyś bym zacisnęła zęby ,zbuntowała się i poszła na wojnę z takim samopoczuciem.
Obecnie nie… wiem, że jeśli mój organizm czuje się jak gladiator po walce z lwami, to pozwalam sobie na takie samopoczucie. Nie udaję przed sobą i innymi ,że jest świetnie. Daje sobie dzień wolnego od wszystkiego. Pozwalam sobie gapić się w ten jeden punkt i przy okazji – poświęcić jeden dzień na to coś ,co otoczyło moją aurę – a nie później cały tydzień walczyć np z przeziębieniem.
Całe szczęście mam naprawdę cudowne osoby obok siebie i pozwalają mi na to. Znają mnie już na tyle ,że wiedzą ,żebym była sobą muszę naładować te wyczerpane baterie.
Ola wybaczy mi ,że nie skosztuję dziś jej pysznych dań, a Anita ,że uściskam ją dzień później.

Jak zrobić reset i przetrwać ten stan demolki wewnętrznej i energetycznego braku?
Że zmyłam z siebie makijaż ,to już wiesz. Rozczochrany ”kokon” na głowie w nieładzie spięty też się znalazł… dresy i ciepłe skarpety.

DSC_0186

Od razu lepiej!
Bycie domowym ”wieśniakiem” poprawia takie samopoczucie. HA! Mogę być potworkiem!


Olejek do masażu- masaż ma cudowny wpływ na nasze ciało. A gdy już ciało będzie zrelaksowane…

DSC_0166
Ciepły koc! Ooo…tak! Przecież czymś trzeba nakryć się po czubek nosa! Od razu lepiej -cieplej-milej… prawie jak embrion schowany w bezpiecznej jaskini.


Na łeb wypełniony cegłami kawa…


Do komputera zasiadłam tylko, by podzielić się z Tobą tym stanem, który na pewno i nieraz dopada również Ciebie.
Co robię? Przenoszę się ze swoim umysłem do książkowego świata- to na pewno pozwoli mi się zresetować .


Aaaa… jeszcze ciasto marchewkowe w piekarniku -” eko” – tak na osłodę 😉

DSC_0250
Był dziś naprawdę piękny dzień za oknami.

DSC_0233

Moje pluszaki nie miały spadku formy jak ich ”Pani” -Ja, ale za to jutro, mam nadzieje ruszyć już na pełnej mocy w kolejny dzień.
Do tego ze świadomością ,że wszelkie zawirowania przeziębieniowe ,które się kręciły wokół mnie przegoniłam i nie będę musiała leczyć ich później całym tygodniem.


Każdy z nas czuje ,kiedy kręci się coś wokół nas- zwolnij wtedy! Poświęć ten czas, na naładowanie siebie- bo bycie pół sobą nie jest fajne. Słuchaj siebie i swojego organizmu ,a później …idź dalej dzielić się swoją energią z innymi! 🙂

PEACE&LOVE-NAMASTE! ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s