Pyszne pieczone ziemniaczki

Na dworze , chociaż śniegu nie widać … zimno szybko przesiąka przez ciepłe sweterki ,niczym woda przez ligninę.

Przekręcając klucz w zamku od domowych drzwi, coraz częściej -szybciej myślimy nie o zdjęciu butów ,a o pysznym rozgrzewającym posiłku. Apetyt grudniową porą dopisuje. Trzeba przyznać, że zwierzęta zapadające w sen zimowy, wiedzą co robią i na pewno latem, nie będą miały problemu ze swoją figurą. Hmm…a my?

Mija mi drugi rok , kiedy staram się nie jeść produktów wysoko przetworzonych i bogatych w ”E” dodatki…

Czy można jeść smacznie ,a dodatkowo zdrowo?

Na samym początku zagłębiając się w całą tematykę ”zdrowego” żywienia ,przestraszyłam się ,że szybko wciągnie mnie głodowa otchłań mojego żołądka i zniknę w oczach. Do tego pewnie pozostanie mi wcinanie marchewek i też  w dzisiejszym świecie , nie będę miała pewności ,czy ta marchewka będzie faktycznie taka zdrowa. A sama nie mam zdolności rolniczych, ponieważ usycha mi nawet kaktus. Przeraziła mnie cała świadomość tego, na czym opiera się dzisiejszy świat i  faktycznie kawał :” Wchodzę do marketu ,a tam jeden regał z napisem ”Zdrowa żywność” ,a wtedy czym jest reszta produktów na innych regałach?” nabrał prawdziwego sensu.

Czytam etykietki! Naprawdę nawet na półkach z napisem ”Zdrowa żywność” ,możemy znaleźć całe tablice Mendelejewa. I wielu ludzi zapomina o czytaniu ,a patrzy tylko na opakowanie ”Fit”, ”Odtłuszczone” , ”Bezglutenowe” itd a nie koniecznie te produkty bywają zdrowe.  Nie można dać się zwariować i każdy człowiek ma swój własny rozum i jest na innym poziomie świadomości, która inaczej przyswaja różne informacje. Jak wiemy ,pojęcie jeść ”zdrowo”, może mieć różne znaczenie. Kulturyści mogą powiedzieć ,że odżywiają się zdrowo, mają piękne sylwetki i popijają  białkowy shake, którego matka natura samoistnie nie dała. Można powiedzieć , że weganie odżywiają się zdrowo ,bo nie jedzą produktów pochodzenia zwierzęcego , a wciągają kotlety sojowe, gdzie również soja nie należy już do ”zdrowych”, lub jedzą po prostu płatki ,których skład jest czasem równie przerażający . Żywność jest naprawdę indywidualną kwestią każdego człowieka, ponieważ każdy z nas sam decyduje o tym, co chce wsadzić do swoich ust-a co więcej, do swojego żołądka. Staram się być świadoma tego co jem, jak i również mam głęboką swoją definicję MOJEGO zdrowego żywienia. Zgodną z moimi odczuciami, przekonaniami. Tak jak powiedziałam powyżej, nie posiadam swojej działki, na której własnoręcznie bym sadziła warzywa, więc mogę mieć tylko nadzieję, że tam gdzie kupuję są rzetelni sprzedawcy. Ktoś złośliwy , może też się doczepić, że środowisko samo w sobie jest tak zanieczyszczone ,że gleba również ,więc i z niej warzywa też… dyskusje na ten temat można prowadzić w nieskończoność, zahaczając o wiele sporów i uniesień. Bo każdy zawsze będzie bronił swoich teorii…. a patrząc na to , jeszcze z innego punktu- wszystko odbieramy tylko na podstawie naszego umysłu, a więc tworzymy swoją rzeczywistość i prowadzenie takich dywagacji może okazywać się stratą czasu.

Dobra, przebrnęliśmy przez jakieś wprowadzenie. Zaraz podam Ci przepis na moje pyszne pieczone ziemniaczki. Są one DLA MNIE , MOJĄ zdrową wersją frytek. Nie jadam frytek nigdzie poza domem i poza tymi , które zrobię sama. Nie uznaję smażenia w głębokim tłuszczu(tak wiem ,że ten tłuszczyk jest smaczny i pięknie nosi się w naszych boczkach).  Faktycznie, zdarzają się sytuacje, w których naprawdę nie mam wyjścia (a może je mam, ale też mam uczucia) i muszę zmusić się do skosztowania jakiś rzeczy , których nie jadam na co dzień, ale są to naprawdę wyjątkowe sytuacje i zazwyczaj, taka rzadkość i wyjątkowa sytuacja nie odbiją się źle na moim życiu, jak np urażenie drugiego człowieka. Jedno jest pewne nawet z ogromnego szacunku do jakiegoś człowieka -nie skosztuję mięsa , bo mam szacunek do wszystkich żyjących istot.

A więc, na zewnątrz zawiało chłodem. W domu zapach świec roznosi się w powietrzu. Ciepłe pomieszczenia domu zachęcają do spędzenia przytulnych chwil. Ale… jak może być przytulnie, kiedy w brzuchu burczy? Wkraczamy do kuchni. Lodówka uśmiecha się do nas z okrzykiem ”bierz co chcesz”! -STOP! Krzyczy coś z dołu! (Patrze… patrze… co za bulwa?)

-To ja Pan Ziemniak wraz z kolegami!

No i… jestem kobietą…a uległość ,to nie nasza najmocniejsza strona. A więc, będą pieczone ziemniaki! Lodówka zamknięta! Bierzemy się do roboty!

sketch-1449676845414

 

  1. Obieramy ziemniaki. (Ilość zależy od naszego ”pochłaniania”, ale np ok 3 na ”głowę”)

DSC_0597

2.Obrane i umyte ziemniaki kroimy na mniejsze kawałki.

DSC_0604

3. Do tak przygotowanych ziemniaków, będziemy potrzebować : Oleju z pestek winogron, Świeżo wyciśniętego czosnku, oraz sól i słodką paprykę do smaku.

collagea

4. Kiedy mamy już wszystkie produkty przygotowane, zabieramy się za doprawienia naszych ziemniaków. Najpierw polewamy je minimalnie olejem z pestek winogron, a następnie według Twojego smakowego uznania: czosnek, słodka papryka, sól. Wszystko dokładnie razem mieszamy, by żaden kawałek ziemniaka nie został pominięty.

DSC_0613

5. Tak przygotowane ziemniaki , musimy ułożyć na blaszce. Blaszka wcześniej została wyłożona papierem do pieczenia (Nie wylewam oleju na papier!).

DSC_0622

6. Dopiero teraz , na wierzch możemy lekko skropić olejem.

DSC_0625

7. UWAGA! Magiczny sekret pysznego pieczenia! Folia aluminiowa! Nie zapomnij o niej! Przykryj nią dokładnie, całe ziemniaki na blaszce!

DSC_0627

8. Teraz, tak gotowy ładunek wsadź do rozgrzanego piekarnika.

DSC_0629

9. Ziemniaczki pieczemy w 200 stopniach, przez około 54minuty.

collage

NO TO CZEKAMY!!!

50…48…46…45…44… (Nie wiem dlaczego ,czas upływa coraz wolniej… ale mam pomysł!)

A raczej mam apetyt!

W międzyczasie postanawiam przygotować sobie aromatyczną kawę z mlekiem z orzechów nerkowca (takie mleko możemy zrobić sobie sami w domu- mniam!mniam!) brązowym cukrem i smakowitym cynamonem!

DSC_0644

DSC_0638

DSC_0647

Okey… mamy jeszcze 35 minut ,a talerz czekający na ziemniaczki dalej pusty…

DSC_0656

Hmmm… myślicie o tym co ja? Serio? Nie namawiajcie… To nie wy namawiacie? 😮 Jak nie Wy to kto? Oj przestańcie, przestańcie… Aj No dobra, tylko Ciii… 😉

DSC_0666

W końcu jeszcze pół godziny… to co głodzić się mamy? Noo…wiedziałam ,że jesteście po mojej stronie 😉

DSC_0665

15…10…8…4…1!!! Didid!Didid! W CAŁYM DOMU ZAPACH! GOTOWE! Pysznie pieczone ziemniaczki upieczone! mniam mniam!

DSC_0670

DSC_0674

DSC_0677

DSC_0680

SMACZNEGO!

Jestem ciekawa jak taka forma wpisu wam się podobała…? 🙂

Przesyłam moc pozytywnej energii i życzę wielu pysznych, a co tam! PRZEPYSZNYCH chwil!

PEACE&LOVE-NAMASTE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 myśli na temat “Pyszne pieczone ziemniaczki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s