”Przystanek”

Dobra. Nie ma co nawijać makaron na uszy… styczeń leci bardzo szybko, a moich wpisów coraz mniej.

Dlaczego?
Myślę, wychodzi to z mojego wewnętrznego stanu spokoju. Kiedy targają nami różne emocje, przemyślenia, uczucia, bardzo łatwo napisać jest wiele. Wielcy artyści potrzebowali swoich muz jako inspiracji. Więc my zwykli ludzie ,może też potrzebujemy siły napędowej do życia i tworzenia.
Czasami może zainspirować nas jedno zdanie , czasami sytuacja, albo ktoś inny.
Dlatego właśnie, postanowiłam napisać o tym jak od kilku dni chodzę i myślę o czym napisać.
Na pewno każdy z was miewa takie momenty. Im dłużej po dłuższej przerwie w niepisaniu myślę , czym i w jaki sposób chciałabym się z Tobą podzielić , tym bardziej wpadam w stan rozdrażnienia.
A więc postanowiłam szczerze napisać, że takie sytuacje również się zdarzają.

Mam kilka osób -Ciebie- że byłeś/łaś zainspirowana prowadzeniem własnego bloga itd ,więc na pewno Ciebie też kiedyś może złapać taki stan, taka sytuacja. Mam wiele znajomych , którzy coś tworzą i na pewno też w całej swojej karierze przeżywali takie stany. Myślę ,że nic nie dzieje się bez powodu i właśnie może taki wpis również będzie z pożytkiem dla wielu osób.
Uważam, że takie momenty również trafiają osoby uczące się, ćwiczące, podróżujące itd Każdy z nas ma stan zawieszenia.

7be3bc2dcdb3a318cadfb76159604433
Jak sobie z nim radzić?
Na początku myślałam, że rozwiązaniem będzie zmuszenie się do działania. Usilnie szukałam inspiracji, dostałam nawet kilka -ale to nie działało. Oczywiście kilka ”esejów” ciągnących się w nieskończoność napisałam, ale nie było to dla mnie coś co chciałabym opublikować. Nie , że nie było ”dobre”, ale dlatego ,że wewnątrz nie czułam tego. Jak już nie raz pisałam powinniśmy robić wszystko w zgodzie ze sobą. A ja nie zamierzam pisać, byleby coś napisać- chociaż możliwe ,że dla mnie coś oczywistego mogłoby komuś rozjaśnić, lub pomóc jakoś w danym momencie. Ale wpis po długiej przerwie , chcę by był bardzo szczery, bo to jest najważniejsze.

2986486d7725736e74ac1d87784dc839.jpg

Dobra, a więc jeżeli ogarnia nas taki stan ”obojętności” , bo wszystko jest ani złe, ani dobre- po prostu się wydarza – na pewno nie jest niczym ,co powinno powodować w nas rozdrażnienie. Pozwólmy sobie na to, tak jak ja teraz sobie na to pozwalam. I co? Dzieje się coś złego? Nie… 🙂
Następnym krokiem, powinno być zdobycie się na szczerość z samym sobą. Być może mamy za duże oczekiwania w stosunku do siebie i jeśli postawiliśmy sobie jakiś cel, a nie możemy go wykonać pojawi się rozczarowanie. Nie lubimy być rozczarowani.
Kiedy odpuścimy sobie , ale nie poddamy się, raptem nachodzi nas inne , może nie tak spektakularne jakbyśmy chcieli ,ale jednak rozwiązanie.

93fc5942f99cb8f25f1caea0274c894c
Może to być, jak w moim przypadku napisanie o tak zwyczajnym uczuciu ,które każdego z nas ogarnia. Może ,to być zrobienie zamiast zwyczajnego treningu- całkowicie innej formy ruchu , chociażby spacer, zamiast ćwiczenia na siłowni- cokolwiek , co będzie związane z ruchem, ale nie będzie wywierało na nas jakiejś presji. Być może mamy napisać wypracowanie do szkoły i usilnie nastawiamy się na napisanie tego na poziomie 6+, a możemy wyluzować swoje nastawienie do 4+ ,ale zacząć pisać bez spięcia. Na pewno wtedy jakoś już wszystko ,to popłynie. Takie stany nie zdarzają się często, ale jednak są możliwe. Więc nie obwiniajmy się za to. Pozwólmy się temu wydarzać, ale nie dopuśćmy do tego by nie robić nic.
Próbowałam tą metodę hehe i jak widać nasza strona ucichła na maxa.

Wiem, że chciałabym dzielić się wszystkim z Tobą, ale też zaczęłam oceniać , czym mogłabym do Ciebie trafić i w jaki sposób przekazać ,to czego sama już się dowiedziałam. I tu zauważyłam problem. Już trochę nas tutaj jest, a każdy z nas jest inny. Jeżeli chociaż jedna osoba , która trafiła tutaj do nas , przeczyta coś , co spowoduje uśmiech na jej buzi , lub poruszy w jakiś sposób , czy zachęci do rozpoczęcia swoich własnych poszukiwań, wiem że warto napisać nawet o czymś takim jak teraz.

W dzisiejszym wyidealizowanym świecie , nie pozwalamy sobie na słabości. Nie chcemy przyznać się do nich przed sobą, a co dopiero przed innymi. Ale to bez sensu.
Myślisz, że jeżeli coś zrobisz słabiej w swojej ocenie, ale tak jak to czujesz, będziesz gorszy? Nie. Masz i Ty i Ja prawo do przeżywania wielu wyzwań. A to są małe wyzwania i to od nas zależy jak do nich podjedziemy.

Mam nadzieję, że wspólnie będziemy inspiracją dla siebie i każdy z nas będzie wiedział, że jest ważny i takie momenty nic nie zmieniają. Przestoje są czasem potrzebne. U mnie przestój paradoksalnie jest związany z ogromnym wewnętrznym szczęściem. Osiągnęłam moment, w którym nie oceniam sytuacji jako dobre- złe , a więc staram się brać to co się przede mną pojawia , takim jakie jest. Myślę, że taki moment również jest mi potrzeby do rozwoju i trzeba przez niego po prostu przejść.

Jeśli masz również taki moment z czymkolwiek w życiu , to wiedz że to nic złego. To po prostu jakiś etap ,którego musimy doświadczyć i to od nas zależy, czy wyjdziemy z tego zwycięsko ,czy poddamy się temu stanu i utkniemy w miejscu.
Próbuj działać, nawet jeśli uważasz ,że Ci to nie wychodzi. Być może jesteś zbyt surowy dla siebie. Wyluzuj i pozwól wszystkiemu toczyć się swoim rytmem.
W pewnym momencie, poczujesz tak jak ja teraz ulgę. Ulgę , bo nie muszę spinać się by zadowolić wszystkich. Ulgę ,że jeśli jestem szczera i odpuszczam sobie presję , którą sama na siebie nałożyłam ,czuję się z 10kg lżejsza na duszy.

Każdy kto coś tworzy, nawet posiłek – przechodzi stan w którym, nie wiemy co zrobić w końcu na obiad. Ale jeśli zjemy kanapkę i zobaczymy, że wcale to nie musiało być coś wykwintnego, by głód i tak zniknął. Tak też jest z przestojami w życiu. Jeśli zaczniesz podążać małymi kroczkami ,ale z odwagą i szczerością w sercu, zobaczysz ,że juz znalazłeś się na szczycie. Nie ważne jak szybko idziesz, ważne że podążasz do przodu. Twoje miejsce, w którym masz być ,nigdy przed Tobą nie ucieknie. A Twoje wyobrażenia , które nie zawsze są dla Ciebie dobre mogą zmiażdżyć nas doszczętnie.

Mam ogromną nadzieję na Twoją wyrozumiałość , która będzie dla mnie jak skrzydła , które pozwolą polecieć mi dalej. I mam nadzieję, że również ja będę mogła dodać Ci piór ,do Twoich skrzydeł byś leciał/a jeszcze wyżej.

Peace&Love-NAMASTE ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s